,

„Placki z warzonych ziemnioków „

To danie które często robiło się na kolacje kiedy zostały ziemniaki z obiadu.

W gwarze cieszyńskiej to „Placki z warzonych ziemnioków” a na Podhalu znają je jako „Moskole”. U nas w domu podawało się je z kwaśną śmietaną a na Podhalu posypywało się serem (najczęściej bryndzą).

 

Składniki:

  • ugotowane ziemniaki
  • ok. 3/4 szklanki  kwaśnego mleka (ja zastąpiłam kwaśną śmietaną 18%)
  • ok.2 szklanek mąki pszennej
  • 1 jajko

Przyprawy: sól.

Wykonanie:

  • Ugotowane ziemniaki przepuścić przez praskę lub zmielić przez maszynkę do mięsa.

  • Dodać mąkę.
  • Wbić jajko.
  • Wyrobić ciasto.
  • Jeśli jest taka potrzeba posolić.

  • Posypać stolnicę mąką i uformować gruby wałek.
  • Pokroić na plastry.

Piec na suchej patelni z dwóch stron do zrumienienia na średnim ogniu. (Ja polecam placki smażyć na blaszce w piekarniku lub na grillu kompaktowym).

Podałam z kleksem kwaśnej śmietany.

Posypałam posiekanym szczypiorkiem

Uwagi

4 odpowiedzi do „„Placki z warzonych ziemnioków „”

  1. Awatar maargot
    maargot

    Kochane placuchy. Jak zostaje mi sos grzybowy, pieczarkowy to wiadomo co na kolację.

    1. A u mnie skromniutko -ze śmietaną:-) ale zapewniam, że też dobrze smakuje.

  2. Awatar maargot
    maargot

    Ze śmietanką i szczypiorkiem też bardzo lubimy.Do swoich dodaję czarnuszkę , bo tak lubię. Mój syn – był taki czas, że jadał z dżemem! Ale ja tego sosu z rozmysłem robię więcej – właśnie do takich placuchów, lub placków ziemniaczanych.

    1. maargot bardzo dobrze to o Tobie świadczy. To znaczy, że gotujesz z głową i planujesz posiłki. Dzięki temu nie marnują się produkty. Głęboki ukłon w Toją stronę.

Skomentuj maargot Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *